Katastrofa ukraińskiego samolotu w Iranie. Nikt nie przeżył - zginęło 176 osób

Nadal niespokojnie jest na Bliskim Wschodzie - mowa oczywiście o konflikcie na linii USA - Iran, którego widmo ciągle wisi nad mieszkańcami tego regionu. Niestety nie omijają go także inne nieszczęścia. W środę (8 stycznia) nieopodal Teheranu doszło do tragicznego wypadku z udziałem samolotu Boeing 737 ukraińskich linii lotniczych. Maszyna runęła na ziemię wkrótce po starcie z lotniska Imama Chomeiniego w stolicy Iranu. Na razie nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną tragedii - nieoficjalnie mówi się, że maszyna stanęła w płomieniach i rozbiła się około 60 kilometrów od irańskiej stolicy.

Tragiczna środa w Teheranie

Katastrofa samolotu w Iranie pochłonęła wszystkich pasażerów maszyny. Wiadomo, że w momencie katastrofy na jej pokładzie przebywało łącznie 176 osób (167 pasażerów i 9 członków załogi). Na pokładzie znajdowało się 32 cudzoziemców. Czerwony Półksiężyc poinformował, że niestety nie ma szans na to, aby ktokolwiek uszedł z życiem z tej ogromnej katastrofy. Podano również informację, że katastrofa samolotu nie jest w żaden sposób związana z wojskowymi operacjami prowadzonymi w regionie przez siły irańskie i amerykańskie. Celem lotu Boeinga była Ukraińska stolica - Kijów Głos w sprawie zabrał także prezydent Ukrainy - Wołodymyr Załenski. Polityk poinformował, że strona ukraińska postara się wyjaśnić okoliczności tragedii - złożył on także kondolencje rodzinom ofiar. Miejmy nadzieję, że to ostatnia przygnębiająca informacja płynąca z Bliskiego Wschodu w ciągu ostatnich dni.